5 listopada 2015

Stanie w kolejkach nas jara

Zupełnie nie rozumiem tego zdziwienia dzisiejszym szturmem na H&M. Dziwimy się co roku, bo co roku wychodzi kolekcja specjalna szwedzkiej sieciówki we współpracy ze światowej klasy projektantem. Widocznie stanie w kolejkach nas jara. Tym razem kolejka była nawet w Internecie.

Dostępność online wyczerpana, źródło: www.hm.com/pl

Garść z Zachodu.
Samo wejście koncernu na nasz rynek mocno zrewolucjonizowało modę polskiej ulicy. Wyrównały się granice pomiędzy wsią i miastem, pokoleniem młodszym i starszym, wyrównały się również ceny. Na początku lat dwutysięcznych dalej byliśmy spragnieni mody z Zachodu, a szwedzka marka dawała nam jej całkiem sporą garść. Zachłysnęliśmy się sezonowością, ustalamy harmonogram zakupów, dostosowując go do harmonogramu wyprzedaży. Trochę się pogubiliśmy. Wpadamy w pułapkę, ponieważ zarówno w sklepach stacjonarnych jak i w sprzedaży internetowej wyprzedaże są ...ciągle. Tym razem wyprzedaży nie będzie. Nie dlatego, że wszystkie ciuchy sprzedały się dzisiaj na pniu, a dlatego, że marka takiej wyprzedaży na kolekcję w ogóle nie zaplanowała. Jeśli coś się nie sprzeda (teoretycznie, spróbujmy to sobie wyobrazić) trudno, do kosza, fast fashion.

Dantejskie sceny.
Kiedy dziś przyglądamy się zdjęciom czy filmom z momentu otwarcia drzwi H&M kiwamy głową, zastanawiamy się co kierowało tymi ludźmi, czy to na pewno nie bydło, czy było warto. Nie odpowiem na żadne z zadanych pytań, bo nie podjęłam się obserwacji uczestniczącej, to zbyt ryzykowne. Przyjrzałam się za to ludziom na zdjęciach, próbowałam odgadnąć kim są i czy na pewno są grupą docelową tej kolekcji. Na filmach widziałam raczaj panów Andrzejów i panie Aliny, którzy kupią tyle ile się w rękach zmieści, nie pokuszą o przymiarki, bo to i tak za chwilę leci na aukcje, na zysk, na idiotów, którzy nie rozróżnią Balmain od Balmain dla H&M, dla pretendujących do miana szalonych fashionistów, którzy dają się pokroić za namiastkę luksusu, a później pokażą ją, z dumnie wypiętą piersią, na łódzkim Fashion Weeku.

Namiastka luksusu.
O tej współpracy mówiło się już od dawna. To chyba najlepiej wypromowana kolaboracja w historii marki. Jeśli sięgniemy pamięcią wstecz, zdarzały się już namioty przed sklepami, leżaki, krzesełka, śpiwory i inne tego typu, a skoro tym razem twarzami kampanii był wysportowany, przystojny projektant – Oliver Rousteing, idolka nastolatek - Kendall Jenner i modelka na topie - Jourdan Dunn to wiadomo, że niejednemu ślinka pociekła. Od połowy maja byliśmy zalewani kolejnymi informacjami na temat kolekcji. Tajemniczo wyciekały najpierw szkice, później zdjęcia, w końcu ceny. Można było zrobić sobie master plan i ostrzyć na coś zęby, ale to i tak na nic, bo pierwszy tłum zgarnął z wieszaków wszystko co tylko się dało. Każda kolekcja projektanta dla H&M to namiastka luksusu, na który nas nie stać. Rousteing w swojej kolekcji pokazał the best of marki, którą zarządza. Pytanie tylko czy namiastką luksusu jest biały T-shirt z napisem „BALMAIN Paris”, czy szyta w biednych europejskich krajach sukienka, za którą szwaczka dostanie marny % rynkowej ceny?

Kolejka w Internecie.
Dziś koniec Internetu był tylko jeden. Była to strona H&M, na której kazano mi ...czekać na swoją kolej. Bez względu na to czy miałam ochotę obejrzeć zdjęcia, wejść w zakładkę „kontakt”, zobaczyć H&M Kids czy Home. To hit na dużą skalę, ponieważ wszystko, czego przy zakupach internetowych chcieliśmy uniknąć właśnie wróciło w czystej postaci. Poczekaj na swoją kolej powiedział Internet więc pokazałam mu grzecznie gdzie go mam i najechałam myszką na czerwony X w prawym górnym rogu.

Cudze chwalimy swego nie doceniamy.

Wszyscy szaleją i oburzają się na H&M, a tymczasem Areta Szpura z LOCAL HEROES również rozbiła dzisiaj Internety. Zaprojektowany przez nią model Reeboków rozszedł się w mig. Kolejek nie było, za to serwery stron zostały mocno nadwyrężone. Policzmy więc do dziesięciu. Odsapnijmy po tym szaleństwie. Zainteresowanych lokalnym sukcesem odsyłam na WorldBox, Sizeer i oficjalną stronę Reeboka - nowe pary już się tworzą, niedługo zawisną na wirtualnych półkach. Bez spiny.
źródło: https://www.facebook.com/areta.szpura

Ania Wawszkiewicz

Moda to coś więcej. Niż ciuchy, looki, wyprzedaże i ałtfity. Moda to przekazy, emocje, system korelacji, język. Słowami walczę o to by o tym pamiętać. Poza tym bywam tu i tam, czytam to i tamto, piszę tu i ówdzie.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz