17 kwietnia 2015

12. FPFWP DZIEŃ 1, czyli bezpieczny początek

FashionPhilosophy Fashion Week Poland czas zacząć! Po raz kolejny wracam do Łodzi, gdzie w mieście z bogatą włókniarską tradycją, oglądam wynik półrocznej pracy projektantów. Jak na porządny festiwal przystało, w programie są headlinery (na które mniej lub bardziej czekam) i artyści bardziej awangardowi (na których zawsze czekam z niecierpliwością). 

Pierwszy dzień, pierwsze wrażenia, pierwsze pokazy.


Czwartek na terenie FashionPhilosophy Fashion Week Poland to czas budowania. Nastrojów, atmosfery, ale też miejsca. Ścianki, sceny, widownia, szatnie, oznaczenia - wszystko powstawało na naszych oczach. I choć zmiana lokalizacji wszystkim doskwiera, bo znowu człowiek wszędzie się gubi, to tworzenie terenu na oczach uczestników nie było dobrym rozwiązaniem. Cóż. Czwartek, czwarteczek. Dzień pierwszy, czas start!

KATARZYNA KARWOWSKA
Śmierć kojarzy nam się z czernią, kolorem żałoby. I choć to właśnie ona zainspirowała projektantkę do stworzenia dyplomowej kolekcji, ta, pełna jest koloru w intensywnych odcieniach. Karwowska o swojej kolekcji mówi, że jest "podróżą w stronę intensywnych barw i form kraju hinduskich bóstw". Stąd charakterystyczne nadruki na kilku sylwetkach. Kolekcja odważna, jak na dyplom studencki przystało. Sylwetki, poprzez wykorzystanie obszernych, futrzanych materiałów zostały przeskalowane, a filigranowe modelki nabrały kształtów. Do stylizacji projektantka wykorzystała pasujące dodatki (opaski na uszy, torby). I nawet ultraciężkie buty były tutaj jak najbardziej na miejscu.
  


ALEKSANDRA WORONOWSKA
Młoda, zdolna z MSKPU, którą (podobnie jak jej poprzedniczkę) organizatorzy FPFWP nagrodzili możliwością pokazania swojej kolekcji na tym wielkim wydarzeniu, nieco popłynęła w morzu inspiracji. Dobrze jest, kiedy wszystko wokół jest nas w stanie zainspirować, gorzej, kiedy chcemy to wszystko pokazać na jednym wybiegu, w trakcie jednego pokazu. Zainspirowana formą, tkaniną, fakturą, secesją, impresjonizmem i abstrakcją projektantka krótko mówiąc ...trochę przedobrzyła. Pierwsze trzy inspiracje dały świetny wynik. Umiejętne i przemyślane łączenie faktur i materiałów zasługuje na gromkie brawa. Zupełnie odmienne, cienkie i grube, jasne i ciemne, gładkie i chropowate materiały projektantka połączyła tworząc niebanalną całość. Kolekcję dopełniły dodatki: perfekcyjnie wykończone plecaki i ...skrzydła. Trudno jednak na nich odlecieć, kiedy modelki stąpają po wybiegu w topornych koturnach.
  

NATALIA KOPI KOPISZKA
Projektantka zabrała nas w podróż do czasów błogiego dzieciństwa. Błogiego, ale szarego. Szarego rzeczywistością, otoczeniem. Otoczeniem, które zupełnie nie przypominało tego, oglądanego zza szklanego ekranu, ani tego z naszych wyobrażeń o cukierkowym Zachodzie. Kopi powraca z cukierkową kolorystyką. Blade róże łączy z niebieskim, a szarość z pomarańczem. Na szczęście kolory te nie infantylizują. Zgrabnie łączone, z odpowiednimi dodatkami tworzą niezwykłe całości. Sylwetki na wybiegu są pełne, a ich elementy można dowolnie łączyć. Do stworzenia kolekcji projektantka stworzyła print, w którym, po wnikliwym spojrzeniu, zobaczymy koniki Pony. Ot takie wspomnienie z dzieciństwa. Do tego projektantka bawi się formą, łącząc gruby wełniany sweter z rękawiczkami, a na samą wełnę przyszywając świecące dodatki. Koloryzuje świat wspomnień z szaroburej Polski. Czy uda jej się pokolorować świat współczesnych, polskich ulic?
  

GORSKY
Projektant ubiera kobietę na co dzień i od święta, do pracy i na spotkanie z przyjaciółkami. Daje wybór pomiędzy sylwetkami monokolorystycznymi, a tymi z bogatą paletą, kolorowym printem czy autorską grafiką. Na wybiegu pojawiła się namiastka dress code`u w mniej oficjalnym wydaniu (koszule, kołnierzyki). Projektant świetnie poradził sobie z ograniem szarości, którą połączył m.in. z intensywną pomarańczą. Sandały w zimie? Usprawiedliwieniem dla nich było dodatkowe wykorzystanie trendu sprzed kilku sezonów – skarpetek. Na zaśnieżone ulice nie polecamy, ale na szaloną imprezę karnawałową? Dlaczego nie.
  

ALEKS KURKOWSKI
Dla niektórych czerń jest pójściem na łatwiznę. Prawda, ale tylko z punktu widzenia odbiorcy. Projektant musi się nieźle nagimnastykować, żeby tworząc czarny projekt nie stworzyć na sylwetce czarnej, bezkształtnej plamy. Krótko mówiąc, liczy się konstrukcja. Aleks Kurkowski co sezon proponuje nowy pomysł na to jak czerń połączyć z czernią by wyglądało dobrze, modnie i świeżo. U projektantki inspiracje są wciąż te same: architektura, geometria i ...kolor. W swoich projektach wykorzystuje naturalne materiały organiczne, co zdradza jej zamiłowanie i wyznawanie ekologii w modzie. Na wybiegu zobaczyliśmy sylwetki damskie i męskie. Sporo przezroczystości, nie tylko na długich do kolan koszulach, ale także na spodniach. Były ciężkie marynarki przewiązane paskiem. Okrycia wierzchnie miały wyciągnięte na zewnątrz szwy, które zwykle staramy się ukryć. 
  

ROMANA
W modzie lubimy powracać. Do trendów, ikon, starych filmów, gazet. Projektantka postanowiła powrócić do folkloru. I choć ten z polskiego poletka inspirował i wciąż inspiruje wielu, ona sięgnęła do strojów ludowych republiki Jakuckiej. To, co przyciąga wzrok najmocniej to warstwy, które tworzą ciekawą formę stroju. Warstwy te, to zmultiplikowany i wykorzystany w najróżniejszych miejscach, element klasycznego rękawa kimona. Niekiedy czujemy przesyt, innym razem sylwetka jest idealnie wyważona. Taki strój nie wymaga od nas dużej ilości dodatków. Dla niektórych to ogromny plus.
  

Autorem wszystkich zdjęć jest Mike Pasarella

Ania Wawszkiewicz

Moda to coś więcej. Niż ciuchy, looki, wyprzedaże i ałtfity. Moda to przekazy, emocje, system korelacji, język. Słowami walczę o to by o tym pamiętać. Poza tym bywam tu i tam, czytam to i tamto, piszę tu i ówdzie.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz