16 maja 2014

10. FashionPhilosophy Fashion Week Poland. TOP 10.

Jest czwartek. NAPRAWDĘ? Tak, jest czwartek (tak, wiem, już jest piątek) co oznacza, że dokładnie tydzień temu zaczęłam szaleć na pierwszym dniu FashionPhilosohy Fashion Week Poland. Tym razem o jeden dzień dłużej zajęło mi „dochodzenie do siebie”. Powiedzmy, że wróciłam w świat żywych, trzeźwo myślących. W takim stanie spokojnie można podsumować minioną, jubileuszową edycją łódzkiego tygodnia mody

Bilans ostatniego weekendu:
31 pokazów w ramach OFF OUT OF SCHEDULE, DESIGNER AVENUE i STUDIO
3 dni FASHION WEEK POLAND
2 butelki wypitego WINA
1 przebalowana w Kaliskiej NOC

Relacje poszczególnych dni i większości pokazów przeczytać możecie na portalu QultQultury:
1) FPFWP 2014 / 8 MAJA / OFF OUT OF SCHEDULE

TOP 10.
[Kolejność przypadkowa. Fakt wyselekcjonowania takiej, a nie innej grupy już na starcie stawia wszystkich na pierwszym miejscu]

1.KAS KRYST
Po raz kolejny na podium. Nie mogło być inaczej. W trakcie wywiadu, który przeprowadziłam z Kas jakiś czas po zakończeniu jesiennej edycji FashionPhilosophy oznajmiła, że wraca do czerni. I słusznie. Projektantka świetnie radzi sobie z tym kolorem. Eksperymentuje z materiałem, fakturami, wypukłościami. W kolekcji prezentuje lśniące, powlekane gumą spódnice, połyskujące ortaliony, a do tego mieniące się przypinki i jedwab z błyszczącą nitką. Kas wykorzystała z jednej strony szaleństwo lat osiemdziesiątych, a z drugiej proste formy m.in. powiększające ramiona. Myślicie, że czerń jest nudna i oklepana? Kas Kryst przekona Was, że jesteście w błędzie.

fot. Łukasz Szeląg
  

2. MAGDA FLORYSZCZYK
Gorące nazwisko ostatnich tygodni. Projektantka została doceniona na poprzedniej edycji OFF Fashion Kielce, z wyróżnieniem zakończyła studia w Międzynarodowej Szkole Kostiumografii i Projektowania Ubioru a do tego zgarnęła najwięcej wyróżnień na gali dyplomowej tejże szkoły. Kolekcja „The Game” to zderzenie klasyki z elementami zaczerpniętymi z baseballowego boiska, o czym przekonuje nas już pierwsza sylwetka na wybiegu, modelka dzierżąca w ręku kij i piłkę. W projektach Magdy podoba mi się to, że stawia na minimalizm i funkcjonalność, dlatego rzeczy z wybiegu spokojnie mogłyby wylądować na ulicy (tutaj również ukłon w stronę stylisty). Tak wygląda, w moim mniemaniu, „miejski szyk”, połączenie stylu sportowego z niewymuszoną elegancją. To coś czego szuka współczesna kobieta.

fot. Łukasz Szeląg
  

3. OLA BAJER – BOLA
Kolekcje Boli zawsze mają w sobie to coś, co każda kolekcja mieć powinna. Zachęcają do przyjrzenia się bliżej, bardziej, mocniej, dotknięta to tu, to tam, przymierzenia. Inspiracją do tej, cieszącej oko, kolekcji stał się surowy aspekt geometrii. Graficzne układy pojawiają się w formie przeszyć, druków i aplikacji na 20 sylwetkach. Na zasadzie kontrastów projektantka połączyła delikatny szyfon, dziergane ręcznie wełny, skórę i dzianinę. Bola już zawładnęła, przynajmniej warszawską, ulicą, teraz spokojnie może wejść do biur i miejsc pracy, a to wszystko dzięki klasycznym kombinezonom, koszulowym spódnicom i marynarkom. Do kolekcji projektantka, z pomocą nieocenionego Laik`a, przygotowała świetne video, które jest wisienką na smacznym torcie.

fot. Łukasz Szeląg
  

4. MONIKA GROMADZIŃSKA
Projektantka w swojej kolekcji „Bez tytułu” zwraca uwagę na sam proces tworzenia. Pierwsze szkice, naturalny ruch narzędzia, swobodny zapis myśli. Niekiedy spontaniczne wzory tworzone gdzieś na odwrocie szkiców mają na nas większy wpływ niż same szkice. Zwrot ku samemu procesowi tworzenia jest czymś niecodziennym, a dodatkowo pomysł został nienagannie zrealizowany.

fot. Łukasz Szeląg
  

5. JAROSŁAW EWERT
Łódzka prasa w tekście zapowiadającym FashionPhilosophy pomyliła Go z Juźwinem, ale choć obu Panów ma to samo imię, to nie łączy ich nic poza tym, że oboje ubierają polskie ulice. Ewert w ostatniej kolekcji porusza się w ciekawej kolorystyce czerni, szarości i chabrowego odcienia niebieskiego. Propozycje na sezon jesień/zima 2014/15 to propozycje na srogą polską zimę, dlatego nie brakuje w niej kurtek-puchówek, ogromnych kominów czy długich płaszczy. Projektant zadbał o wizualną część kolekcji dlatego, przed i w trakcie, zaprezentował ciekawe video, a jego spójność z kolekcją potwierdził charakterystycznym nadrukiem m.in. na t-shirtach. Video na polskich pokazach stało się tak popularne jak wizualizacje na dobrych imprezach czy koncertach muzyki elektronicznej. Dzięki temu pokaz nie jest już tylko prezentacją kilkudziesięciu sylwetek, nudnym przechadzaniem się modelek po wybiegu, a staje się złożonym wydarzeniem, które ma w sobie wiele, współgrających ze sobą elementów. Pomimo tego, że zawsze najważniejsza jest modelka na wybiegu, a raczej to co ma na sobie, takie 'smaczki' pozwalają na pełniejszy odbiór kolekcji i sprawiają, że zapada ona w pamięć na dłużej.

fot. Marek Makkowski
  

6. ARYTON
Polska marka z 25letnią tradycją, tworząca kolekcje dla nowoczesnych kobiet ceniących elegancję, jakość i styl. Każdą z tych cech możemy znaleźć w propozycjach na nowy sezon. Nowoczesna kobieta poczuje się dobrze w turkusowym, błyszczącym płaszczu do kolan. Ceniąca elegancję na pewno doceni kunszt z jakim wykonana jest długa wieczorowa suknia z eksperymentalnie dużym rozcięciem. Jakości trudno nie zauważyć w przeskalowanym futrze zamykającym pokaz natomiast stylu w prostych długich płaszczach do połowy łydki, z dużymi kołnierzami, na przykład w kolorze jasnego błękitu. W kolekcjach marki ARYTON podoba mi się to, że choć ubierają kobiety biznesu, które niekiedy poruszają się w twardych ramach zawodowego dress code`u, to zawsze znajdzie się w nich miejsce na kolor. Płaszcze rzadko kiedy są w klasycznej czerni, sukienki w granatach czy brązach, a eleganckie koszule w bieli.

fot. Łukasz Szeląg
  

7. NENUKKO
Marka odzieżowa, założona w 2008 roku, dzięki stałości i konsekwencji w kreowaniu własnego stylu, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych autorskich brandów odzieżowych w kraju. Jest również stałym punktem programu Alei Projektantów na łódzkim tygodniu mody. Kolekcja na sezon jesień zima 2014/15, „COPY/PASTE”, to powrót do ukochanych bieli, czerni i szarości, prostych form, które można dowolnie łączyć tworząc swój niepowtarzalny styl. Pokazy marki Nenukko to zawsze świetne stylizacje, na które duet stawia duży nacisk, ciekawe fryzury tworzone przez zespół Jagi Hupało oraz choreografia, która zawsze czymś zaskakuje. Pomimo wymownego tytułu kolekcji zdecydowanie nie mieliśmy tutaj do czynienia z żadnym Ctrl C – Ctrl V.

fot. Seweryn Cieślik
  

8. NATALIA WARWAS
Perełka showroomu. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku projektuje biżuterię, którą tworzy przez ...dzierganie. Materiał, który wykorzystuje to nitki srebra najwyższej próby Ag999. Forma, tworzona przez wielogodzinną pracę, jest delikatna i przyjemna w dotyku. Jej prace są ukłonem w stronę zanikającej tradycji przekazywania umiejętności szycia czy szydełkowania między pokoleniami. O tej Pani będzie tutaj jeszcze więcej, bo jest zaprzeczeniem komentarzy, że „wszystko już było”.

fot. archiwum własne
9. SOWIK MATYGA
Jakieś koszmarne fatum musi wisieć nade mną, ponieważ po raz kolejny na pokaz tego duetu nie dojechałam. Stojąc w ogromnym korku przez co najmniej 56 minut przeklinałam tego, kto wymyślił zamknięcie najważniejszych traktów komunikacyjnych w centrum Łodzi. Kolekcję zobaczyłam więc na wieszakach, ale nie przeszkodziło mi to po swojemu się nią zachwycić. Oczarował mnie po raz kolejny charakterystyczny w wydaniu dziewczyn minimalizm, wymyślne materiały i nietypowe konstrukcje. Kolekcja „SAMO” to połączenie bieli i czerni z szaleństwem połyskujących neonów. Kolekcja idealnie wpasuje się w charakter miejskiego stylu. Obok osób noszących ubrania z metką „sowik matyga” na pewno nie można by przejść obojętnie.

  
fot. Łukasz Szeląg

10. ODIO I JAKUB PIECZARKOWSKI

Absolwenci łódzkiej ASP, Aleksandra Ozimek i Jakub Pieczarkowski, już w zeszłym sezonie wzbudzili niemałe zainteresowanie swoimi projektami. Najnowsza kolekcja pokazuje jaka energia i jaki potencjał siedzi w głowach zgranego duetu. Kolekcja „II +ow3rs” (czyt. two towers) jest kontynuacją, a zarazem drugą częścią tryptyku, który zapoczątkowała zeszłosezonowa prezentacja. Za pomocą ubrań i ich zdobień projektanci opowiadają historię różnych podróży i poszukiwań, tych realnych, wirtualnych i wyobrażeniowych. Oprócz, mocno eksploatowanego w zeszłym sezonie, sitodruku nowa kolekcja wykorzystuje patchworkowe połączenia materiałów i barwienia. Pomimo tego, że to nie mój styl i że najprawdopodobniej nie założyłabym tego na ulice (nigdy nie mów nigdy) to podziwiam odwagę i konsekwencję, a tłumy przy ich stoisku w ramach strefy SHOWROOM potwierdzają, że nie tylko ja mam takie zdanie.  

fot. Łukasz Szeląg
   

Ania Wawszkiewicz

Moda to coś więcej. Niż ciuchy, looki, wyprzedaże i ałtfity. Moda to przekazy, emocje, system korelacji, język. Słowami walczę o to by o tym pamiętać. Poza tym bywam tu i tam, czytam to i tamto, piszę tu i ówdzie.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz