oby takich więcej: SOPHIE KULA
Zamiłowanie
do mody wypiła z mlekiem ...cioci. Po kolejnych wizytach w Paryżu i
bacznych obserwacjach jak rozwijają się prace krewnej dla paryskich
domów mody poczuła, że to również jej pasja. Swoje kolekcje
tworzy z talonów, które stworzone są do produkcji chust i
krawatów. Skończyła szkołę muzyczną, dlatego wie jakimi falami
trafić w gusta muzyków, z którymi z chęcią podejmuje współpracę.
W jej projektach najważniejsza jest oryginalność, indywidualność
i absolutna tęcza kolorów. Sophie Kula, bo
o niej mowa była jednym z moich objawień na jesiennym festiwalu
Neo Fashion Jamboree2.
Na
swoim koncie ma dopiero dwie kolekcje, ale ostatnia „Global
Warming”, którą zaprezentowała na wspomnianym wcześniej
Festiwalu wzbudziła wiele emocji, pozytywnych rzecz jasna. Na
wybiegu było kolorowo i bajecznie.