Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ania Kuczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ania Kuczyńska. Pokaż wszystkie posty

11 września 2013

Rzecz, która daje szczęście.

Marzenie

W perspektywie cieszyńskiej: bawełniana torba, torbisko wręcz. Idealna na zakupy. Dwa litry mleka, kawa, pomidory, szczypiorek, a nawet długa bagietka się tam zmieści. Aaa i nawet ją sobie podpisałam, mówili. Wytłoczyłam na niby-skórze, pewnie eko, swoje dane, żeby wszyscy wiedzieli z kim mają do czynienia. Bywała pusta, wyglądająca jak worek, który nie raz przydawał się w losowych sytuacjach. Bywała pełna, całe życie można przecież do niej zapakować. Bywała zauważana, wtedy pytali po co taka duża, co ja w niej noszę? Raz bywała gwiazdą dowcipu innym razem była powietrzem, przemykała niezauważona w tłumie.